Posty

Zrodzona z łez #3 Nadziei promyk zabłysnął...

#3 Z wspomnień wyrwał mnie dźwięk dzwonka. Z przerażeniem popatrzyłam w stronę drzwi. A co jeśli był to Daniel po swoje rzeczy? . Mozolnie zbliżyłam się do drzwi, wypatrując przez judasza, kto to mógł być. Upierdliwcem okazała się Aga. Najwidoczniej usłyszała moje kroki, bo zaczęła się niemiłosiernie drzeć: - Alicja! Otwieraj te drzwi! Wiem, że tam jesteś! Słyszysz? Otwieraj! Cóż miałam zrobić? Nie mogłam już dalej udawać, że nie ma mnie w domu. Otworzyłam drzwi i wpuściłam przyjaciółkę do mieszkania. -Tornado tu przeszło? Jeden wielki syf tu jest!- wykrzyczała Aga, przewracając cały czas oczami. Nie odpowiedziałam nic, bo nie miałam siły na pytania i tłumaczenia. - Mam na dzisiaj rezerwację w tej nowo otwartej restauracji. I Ty idziesz ze mną - powiedziała, zbierając puste opakowania po pizzy. – I dź się umyć, bo patrząc na Ciebie można by pomyśleć, że dopiero wstałaś z grobu. Poczłapałam do łazienki, w duchu wyklinając przyjaciółkę za jej upierdliwość. Gdy wyszła...

Facebook

Idylliczna czytelnia ma już swoją stronę na fb :> zapraszam serdecznie do polubienia. Będą tam informacje o dodaniu nowego rozdziału. https://www.facebook.com/Idylliczna-czytelnia-1931400227105432/

Zrodzona z łez #2 Tylko nie to!

Hello! Długi rozdział abyście mogli się nim nacieszyć na kolejne dni :> Miłej lektury  Rozdział II *** 5 dni wcześniej*** - Kaśka! Dyrektor Cię woła- K ierowniczka przeszła obok mnie, wiodąc za sobą zapach drogich, brzydkich perfum, stukając obcasami w rytm . Była to stara panna , po czterdziestce. Po biurze krąży plotka, że dwadzieścia lat temu była zaręczona, ale w dniu ślubu pan młody się nagle rozmyślił i uciekł do Kanady. Nie dziwię się. Kobieta sztywna, zawsze w tym samym, przepisowym uniformie. Szary żakiet, biała bluzk a z guzikami pozapinanymi pod samą szyję, szara spódnica do kolan, cieliste pończochy, czy to upał, czy mróz , i czarne pantofle na niewielkim bardzo denerwującym wszystkich obcasie. Czarne włosy, przetykane siwymi nitkami, starannie upięte w nieskazitelny kok. A na nosie okulary. Taki widok przedstawiał mi się codziennie od pięciu lat. - Pewnie awans dostaniesz! W końcu na niego zasłużyłaś. - Odwróciła się do mnie Basia. Ja i Ba...

Zrodzona z łez #1 Cios w serce

#1 Wracałam ze sklepu, dźwigając w reklamówce 3 butelki dobrego czerwonego wina i 2 pudełka lodów czekoladowo-waniliowych. Jeszcze tydzień temu, nie wypiłabym czerwonego wina, i nie zjadłabym lodów czekoladowych. Nienawidziłam ich. Ekspedientka, kasując wybrane przeze mnie towary, posłała mi współczujące spojrzenie i podała cenę. Mimo moich malejących środków na koncie, potulnie podałam jej swoją kartę i zapłaciłam podaną kwotę. Drogę ze sklepu do mieszkania pokonałam szybkim krokiem , ale miałam wrażenie, że wciąż czuję na sobie ten współczujący wzrok innych . Moje mieszkanie umieszczone jest w dość drogiej dzielnicy miasta. Chyba każdy wie , jak takie dzielnice wyglądają. Równiutko wystrzyżone trawniki oraz klomby kwiatowe zasadzone tak, aby przypominały jakiś kształt. Na parkingu stoją czyściutkie i nowiutkie samochody , niemalże prosto z najlepszych salonów. Wysokie, nowoczesne apartamenty pną się wysoko ku niebu. Na podwórkach bogate starsze panie wyprowadzają swoje p...

Słowem wstępu

Witam wszystkich, którzy poświęcili minutę na przeczytanie tego marnego postu, i jakimś cudem odnaleźli tą stronę. Skoro tu już jesteś, pragnę to wykorzystać i zachęcić Cię do regularnego odwiedzenia mojej strony, czytania postów i zostawiania komentarzy. Blog jest poświęcony opowiadaniom mojego autorstwa. Moją przygodę z pisarstwem dopiero zaczynam, więc mam nadzieję, że nie zrazisz się błędami wynikające z mojego niedopatrzenia. Równocześnie piszę krótkie posty na blogu: http://watahaprastarejpuszczy.blogspot.com , gdzie serdecznie zapraszam do odwiedzenia oraz spróbowania swoich sił w pięknym świecie fikcji literackiej. Życzę Ci pysznej zabawy i mile spędzonego czasu, czytając moje opowiadania.